30 – 31 maja – Bye’AIPA’s III

 

W piątek wieczorem, korzystając z pięknej pogody rozpoczęliśmy żmudny, ale niezwykle satysfakcjonujący proces warzenia AIPy od etapu śrutowania słodów na świeżym powietrzu.

Przyszły zasyp Aipy jeszcze nie zmaltretowany w śrutowniku.

Przyszły zasyp Aipy jeszcze nie zmaltretowany w śrutowniku.

Ale tempo, ma gościu wyrobioną rękę

Ale tempo, ma gościu wyrobioną rękę

Kuba tak szybko mielił, że nie nadążałem podawać mu niezbędnego paliwa.

Kuba tak szybko mielił, że nie nadążałem podawać mu niezbędnego paliwa.

Warzenie rozpoczęliśmy bardzo wcześnie, aby maksymalnie wykorzystać pogodę i popracować jeszcze w ogródku.

Szypowiccy piwowarzy gotowi do akcji.

Szypowiccy piwowarzy gotowi do akcji.

Za drzwiami słońce praży, w progu bateria wody do warzenia.

Za drzwiami słońce praży, w progu bateria wody do warzenia.

Receptura przygotowana i arkusz zapisowy gotowy. Można zaczynać.

Receptura przygotowana i arkusz na zapiski wypełniony. Można zaczynać.

 Proces zacierania, filtrowania i gotowania wraz z chmieleniem przebiegał szybko, sprawnie i bez większych zakłóceń

310520142383

 Zasyp prawie pod sam brzeg. Cudowna kremowa i aromatyczna pianka, aż szkoda, że to nie o nią w tym wszystkim chodzi.

 310520142387

Jako, że to Aipa, filtrowanie odbyło się bez zakłóceń, jednak w trosce o wydajność wycisnąłem z zacieru kilka litrów więcej niż przewidywałem.

310520142380

Podczas gdy brzeczka właściwa  była poddawana obróbce w naszej mini warzelni, nadmiarowe kilka litrów gotowało się w innym garnku w kuchni.

310520142395

Podczas gotowania odparowane braki uzupełnialiśmy nadmiarem, wydłużając tym samym nieco proces główny.

 310520142399

 Jak widać sporo tego wyszło. Biorąc pod uwagę, że po gotowaniu ekstrakt wyniósł ponad 18 blg, było jeszcze miejsce na dolanie wody przy napowietrzaniu do fermentacji.

W tym samym czasie brat Jakub oddawał się swoim ulubionym zajęciom.

310520142402

Wyciąganiu z szopy świecących w słońcu przedmiotów i „obdmuchiwaniu” ich z kurzu

310520142412

Profesjonalnej renowacji mocno zużytych mebli ogrodowych

310520142410

Wdzięcznemu prezentowaniu po raz ostatni legendarnej koszulki z Metallicą

310520142376

Oraz jakby nieco od niechcenia pracom na zmywaku.

W katakumbach posiadłości rodu Bartnickich piwowar Grzegorz w pocie czoła walczył z niesforną brzeczką piwną. W blisko 40 stopniowym upale niestrudzony pokonywał przeciwności losu i złośliwość materii nieożywionej.

310520142397

Ujarzmiał pełną niespodzianek i niezwykle przebiegłą chłodnice

310520142393

Rozmawiał czule z pełnymi gorzkich doświadczeń chmielami goryczkowymi i ich braćmi aromatami

310520142401

Przekonywał do współpracy zadufane w sobie drożdże

310520142400

Szarpał się z podle naśladujących obłości piwowara balonem

310520142424

Aż wreszcie wspólnymi siłami udało się wypełnić ów balon 50 litrami pachnącej i mieniącej się kolorami jesieni brzeczki, która mamy nadzieje odwdzięczy nam się wkrótce zmieniając swą postać w najpyszniejsze piwo świata!

010620142426

Zapomniałem dodać, że znaleźliśmy – dzięki wspaniałej organizacji pracy, także czas na partyjkę karcioszków.

 

Kalendarz
Listopad 2018
P W Ś C P S N
« Maj    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930